Na wstępie chciałabym wszystkim serdecznie podziękować za poświęcony czas na wypełnienie ankiety. Starałam się, aby była względnie krótka oraz dostarczyła odpowiedzi na najważniejsze dla mnie pytania– jednak i tak wyszło, że słaby ze mnie socjolog 😉

Płeć

wykres6

W ankiecie wzięło udział 55 osób – same panie. Frekwencja wysoka biorąc pod uwagę jak młody jest to blog – dziękuję!

Wiek

wykres7

Zdecydowana większość uplasowała się w przedziale wiekowym 30-40 (60%). Do wieku poniżej 20 lat nie przyznała się żadna osoba, około 25 % respondentów to osoby w wieku 20-30 lat, czyli moim, a 15% to osoby powyżej 40 lat.

Skąd dowiedziałeś/aś się o moim blogu?

wykres1

Około 70% z was trafiło na niego dzięki FM, nie jest to dla mnie zaskoczenie, ponieważ mój wątek, mimo że w pewnym sensie przykrył go kurz nadal żyje własnym życiem, liczba odwiedzających zaskakuje mnie bardzo na plus. Pozostali w dużej mierze o SPN dowiedzieli się przez media społecznościowe, a dosłownie garstka dzięki Google czy Pinterestowi.

Sytuacja mieszkaniowa

wykres2

Zaledwie 5% osób zaczyna swoją przygodę z budową, natomiast blisko 80% albo się urządza, albo chce wprowadzić zmiany we własnych czterech kątach.

Jaka tematyka najbardziej jest dla Ciebie interesująca?

Obserwowałam rozkładające się głosy z zaciekawieniem. Na początku zmartwiłam się, że tak mało osób szuka inspiracji – jak się okazało, niepotrzebnie. Zresztą sami zobaczcie:

wykres3

Czy którąś z kategorii wpisów uważasz za zbędną?

Najwięcej głosów zebrała kategoria poświęcona gotowaniu. W moim odczuciu przepisy nie dominują nad innymi wpisami, a stanowią uzupełnienie w częstotliwości publikowania postów w okresie największego „meksyku” jaki mam co miesiąc w pracy. W komentarzach pod przepisami pojawiły się również prośby o dodawanie ich więcej. Myślę, że rozsądnie jest tak jak teraz czyli maksymalnie dwa przepisy w danym miesiącu. Dlaczego całkowicie z nich nie zrezygnuję? Sama wiem jak ciężko znaleźć dobry, sprawdzony przepis w Internecie – ja nie raz się sparzyłam, a przepisy które publikuję to te które serwuję we własnym domu.

Pojawiła się adnotacja o udzielaniu porad, takich podobno powinien udzielać fachowiec. Owszem powinien, tylko czy zawsze jesteście z nich zadowoleni? Doradzam z perspektywy osoby, która już zbudowała dom, więc i z fachowcami różnej maści się spotkała. Prosty przykład to fugi i silikony, u nas pracę wykonywał najbardziej polecany fachowiec z naszego regionu. Z płytek, zabudów, trzymania się ustaleń z inwestorem jesteśmy zadowoleni w 100%, natomiast wspomniane fugi i silikony to nasza bolączka do dzisiejszego dnia. Nikogo nie zmuszam do korzystania z zamieszczanych tu porad, jednak po cichu liczę, że komuś się przydadzą.

Ogólnikowe potraktowanie niektórych tematów – zgadzam się, jednak jest to celowe działanie. Niektóre tematy wymagają tak szczegółowej analizy, że nie sposób zmieścić to w jednym wpisie. Projekt domu będzie mieć swoją kontynuację, jak i kilka innych.

Pojawiła się jedna uwaga, że 99% wpisów jest bez sensu i na niskim poziomie. Szanuję zdanie każdego i nie zmuszam do czytania bloga. Podziwiam, że pomimo wytkniętego braku treści w moich wpisach któraś z was postanowiła przeczytać je wszystkie.

Reszta odpowiedzi to bardzo pozytywne wpisy o tym, że każda z kategorii wnosi coś ciekawego.

Czy zawsze zostawiasz komentarz pod wpisem?

To jedno z pytań najważniejszych dla blogera, dostarczyło mi odpowiedzi (dzięki Anka 😉 ) dlaczego nie decydujecie się finalnie skomentować wpisu.

wykres4

Pojawiły się odpowiedzi, że często nie macie już nic więcej do dodania lub w komentarzach zamieszczonych przez kogoś innego podobne spostrzeżenie już padło, brakuje wam czasu, nie czujecie potrzeby komentowania czegokolwiek. Także wcześniej nie sądziłyście, że komentarze są istotne. Warto pamiętać, że komentarz to największa nagroda dla osoby mającej własne miejsce w cyberprzestrzeni. Daje siłę do dalszego działania – wiemy, że ktoś nas jednak czyta, że to wszystko nie na marne. Platforma komentarzy na SPN została specjalnie wybrana i przygotowana aby maksymalnie ułatwić i zachęcić do prowadzenia dyskusji.

Jak oceniasz częstotliwość pojawia się wpisów na blogu?

wykres5

Kamień z serca. Albo jest w porządku, albo wręcz za rzadko. Niestety częściej nie mam możliwości, na co dzień pracuję zawodowo, druga połowa miesiąca to wspomniany „Meksyk” i właśnie w tym czasie pojawiać się będą przepisy. To blog głównie o budowie i urządzaniu, moja odskocznia a nie codzienność, jednak bardzo dla mnie ważna. Tematyka np. parentingowa pozwala publikować wpisy dużo częściej, możemy pisać o zabawach z dzieckiem, o diecie, o jego ubiorze itp. ja aby osiągnąć taką częstotliwość musiałabym pisać czym dziś okryłam kota lub jaką poduszkę położyłam na fotelach. Staram się abyście na blogu znaleźli to co ciężko znaleźć jest gdzie indziej m.in. porady osoby, która wiele decyzji ma już za sobą, czym kierowała się dokonując danego wyboru. Na forach pełno takich wątków, jednak ze smutkiem przyznaję, że w większości z nich ciężko znaleźć merytoryczne informacje, częściej awantury i prześmiewanie osób z mniejszym doświadczeniem.

Skąd dowiadujesz się o nowych wpisach na blogu?

Bardzo mi miło, że aż tak duża część z was zagląda na bloga regularnie – to naprawdę motywujące. Cieszy mnie również fakt, że pamiętacie mnie jeszcze z FM lub nie wyłączyliście powiadomień o aktualnościach na Fb – spamuję w granicach rozsądku 😉

Pytania, uwagi.

Wszystkim dziękuję za podzielenie się własnymi przemyśleniami, również tymi krytycznymi – w końcu ankieta była po to aby zmienić się na lepsze i z czasem tak na pewno będzie.

Mojej uwadze nie umknęła uszczypliwość (nazywam ją tak ze względu na formę przekazu) odnośnie Mint Grey. Komuś przeszkadza, że polecam ten sklep – trudno, polecać będę nadal. MG to w moim odczuciu przykład najlepszego zaangażowania się właściciela w to co robi, na Kopernika można kupić towar w dobrej cenie, a także otrzymać cenną poradę dot. urządzania.

Proces DIY – zdaję sobie sprawę, że np. wpis o konsoli z holu nie jest kompletnym tutorialem, ponieważ brakuje w nim zdjęć z poszczególnych etapów powstawania finalnego produktu. Konsola liczy sobie ponad pół roku, wtedy jeszcze nie myślałam że powstanie ten blog, nie mogę również udostępnić publicznie ceny stelażu, ponieważ była ona robiona na zamówienie, a jak wiecie takie zlecenia wyceniane są indywidualnie. Mogę obiecać, że komoda do sypialni zostanie należycie sfotografowana na każdym etapie jej powstawania.

Blog jest zbyt sztywny, ugrzeczniony; blog jest zbyt kategoryczny, za mało konkretów za dużo „lania wody”… – prawda stara jak świat, nie da się każdemu dogodzić i ja nawet nie będę próbować 😉 Dziękuję szczególnie za uwagę o kategoryczności, mnie również razi zbyt agresywny ton wypowiedzi na innych blogach, na pewno wezmę sobie to do serca.

Cała reszta uwag jest bardzo pokrzepiająca, bardzo wam dziękuję 😉 Pisaliście o pięknych zdjęciach, o dobrym balansie tekstu w stosunku do zdjęć, o wyszczególnieniu rzeczy szczególnie istotnych większą czcionką i wielu, wielu innych. Prosiliście również o nowe cykle – będą! I to już niedługo, obiecuję. Od samego początku bloga chciałam mieć kącik z doradzaniem w urządzaniu tak jak było na FM, czekałam na zebranie większej publiczności oraz większej liczby komentujących, w końcu co kilka głów to nie jedna – przemyślę czy wprowadzę taki cykl w najbliższym czasie, a może wy mi podpowiecie? Sama na pewno nie podołam, nie jestem projektantem wnętrz, nie czuję się wyrocznią w kwestii urządzania, a w swoich wyborach kieruję się bardziej intuicją.