Wiatrołap to dla mnie jedno z ważniejszych pomieszczeń w domu. Na etapie planowania tego pomieszczenia spotkałam się z opiniami, że nie należy się do niego zbytnio przykładać, czyżby? 😉

W mojej opinii wiatrołap to przede wszystkim wizytówka domu, to jak pierwsze 10 sekund na rozmowie kwalifikacyjnej – czasami niezwykle istotne. Chciałabym przekonać was, że warto w to pomieszczenie włożyć swój wysiłek. Połączenie estetyki z funkcjonalnością nie jest łatwe, dołóżmy do tego jeszcze szczyptę nieporozumień z drugą połową w kwestii efektu finalnego i Voila! jesteśmy w martwym punkcie. Oczywiście rozumiem, jeżeli dla kogoś wiatrołap to tylko pomieszczenie mijane w codziennym pośpiechu. Ja nie żałuję żadnej złotówki, którą na niego przeznaczyłam.

Z cyklu podróże małe i duże – zapraszam na wycieraczkę – gościnność to zawsze była moja mocna strona 😀

Wiatrołap został powiększony o prawie metr kosztem hollu i dobrze się stało. Wielki holl robi wrażenie kiedy ma się salon z antresolą, ale ja nie mam, więc postawiłam na wygodę.

Szafa – mdf biały lakier na wysoki połysk. Uchwyty chrom.

wiatrolap szafa

Po ponad dwóch latach użytkowania śmiało mogę powiedzieć, że jest bardzo wygodna i pojemniejsza niż może się wydawać. Powierzchnia którą mogliśmy na nią przeznaczyć to zaledwie 160 cm szerokości na 51 głębokości. Zdecydowaliśmy się na odkryte szuflady z cichym domykiem całkowicie przeznaczone na przechowywanie butów. 3 dla mnie, 3 dla męża – a niech ma 😉

wiatrolap szuflada na buty

Na pierwszy rzut oka skrzydła wyglądają na standardowe otwierane na boki, w sumie 4. Psikus 🙂 u nas są 2 składane skrzydła z dodatkowo dołożonymi uchwytami. Polecam to rozwiązanie ze względu na wygodę korzystania (łatwy dostęp do kurtek zawieszonych na końcu drążka) i oszczędność miejsca np. przy witaniu gości.

wiatrolap szafa otwarta

¾ wewnętrznej części szafy zajmuje wieszak do kurtek – wymierzony tak aby zarówno kobieta i mężczyzna średniego wzrostu z łatwością mogli z niego skorzystać, a także aby dłuższe okrycia np. zimowe nie dotykały „podłogi” szafy. Dodatkowo z lewej strony mamy kilka półek na wyższe zimowe buty.

Naprzeciw szafy znajduje się ławeczka – ktoś by powiedział fanaberia ( ktoś = facet),  a jednak okazuje się przydatna. To ulubione miejsce naszej kociej panny na witanie gospodarzy, moje ulubione miejsce na odłożenie torebki zaraz po wejściu do domu i ulubione miejsce gości na ubieranie/rozbieranie dzieci czy osób starszych. U nas ławeczka dodatkowo wprowadza kroplę koloru a także przełamuje nowoczesne fronty i uchwyty szafy.

wiatrolap lustro i laweczka 2

Lustro – przede wszystkim duże, u nas zawieszone nad ławką. Pozwala skontrolować wygląd od czubka głowy do stóp. Dlaczego kolejny biały element? Stopniowo dobierałam materiały tak, aby wspomniana ławeczka grała tu pierwsze skrzypce.

wiatrolap lustro i laweczka 1

Na koniec oświetlenie – plafon z 3 żarówkami. Umiejscowiony dokładnie na środku pomieszczenia po odjęciu powierzchni, którą zajmuje szafa. Przyznam się bez bicia, przesuwaliśmy kable, ale lepiej późno niż wcale.

wiatrolap oswietlenie

Na drzwiach do hollu swoje miejsce znalazł jeszcze jeden akcent kolorystyczny, chwost:

wiatrolap klamka z ozdobnym chwostem

Brakuje listew przypodłogowych oraz parasolnika – ten wciąż się szuka.

No to pierwsze koty za płoty 🙂 macie już dość? Czy jest temat, który szczególnie przy urządzaniu/budowie domu chcielibyście abym poruszyła? Jeżeli nie to lecę tematycznie wedle uznania.