Pierwszy grudnia zobowiązuje…przynajmniej do przemyślenia co chciałoby się otrzymać na Gwiazdkę, a także czym obdarujemy w tym roku swoich najbliższych. Wbrew pozorom dawanie prezentów jest przyjemniejsze niż ich otrzymywanie (przynajmniej dla mnie).  Zawsze lubiłam praktyczne prezenty (śmiałam się, że na zaręczyny zamiast pierścionka powinnam dostać „wypasioną” pralkę), więc moje podejście do tematu również nie może być inne.

Jestem zawsze przygotowana, listę życzeń noszę przy sobie. Na pytanie co chciałabym otrzymać w prezencie odpowiedź jest prosta i natychmiastowa.

Razem z mężem opracowaliśmy naszą wewnętrzną politykę dawania prezentów, czyli nie obdarowujemy się prezentami tylko dlatego, że wymaga tego okazja. Przeciwnie. Prezent dajemy sobie bez okazji, jednak najważniejsze aby obdarować nim drugą osobę w chwili kiedy sprawi jej to najwięcej radości. U nas sprawdza się rewelacyjnie, ponieważ w ten sposób unikamy kupowania prezentów „na siłę”.

Miało być krótko, a ja jak zwykle wstęp zrobiłam przydługi 😉 co ciekawe moja wish lista jest do tego całkowitym przeciwieństwem.

Kitchen aid

Ten robot kuchenny wraca do mnie jak bumerang. Jednego dnia oświadczam mężowi, że więcej ciast i deserów nie robię jeżeli nie zagości w naszej kuchni, drugiego dnia stwierdzam, że nie jest mi aż tak niezbędny. Wniosek mam jeden, muszę go mieć w terminie bliżej niesprecyzowanym. Wróć! Na pewno do czasu kiedy staną się pełnoetatową kurą domową 😉 (określenie zostało użyte w formie pieszczotliwej). Producent zadbał, aby mieć nie lada problem z wyborem, na rynku dostępna jest spora gama kolorystyczna tego robota. Od roku uparcie skłaniam się do trzech opcji kolorystycznych:

Espresso:

kitchen aid 3 Pasowałby do naszych palisandrowych frontów kuchennych.

Biały:

kitchen aid 2

Pasowałby na pewno nie tylko do mojej kuchni – jest na pewno bardzo uniwersalnym kolorem.

Chrom:

kitchen aid 1

Jak typowa sroczka lubię wszystko co się błyszczy 😉 mam natomiast obawy czy starczyłoby mi cierpliwości do jego czyszczenia.

Karta podarunkowa

Do mojego ulubionego sklepu z art. wyposażenia wnętrz. Gdybym miała wymieniać co stamtąd chcę, to do jutra nie opublikowałabym tego wpisu 😉

mint grey karta podarunkoa

P.S. W dniu jutrzejszym odbieram stamtąd pewną zarezerwowaną rzecz. Nie mogę się doczekać! 😀

A wy? Też macie swoje wish listy? Napiszcie co byście chcieli otrzymać, jestem strasznie ciekawa 🙂

Udanej niedzieli!

kawa boze narodzenie

 

Źródło zdjęć Pinterest oraz MG.