Publikacja tego postu znacząco się opóźniła. Wiem. Mam wrażenie, że im większa na mnie presja otoczenia (kiedy fotki, no opublikuj żesz czorcie jeden!) tym bardziej na przekór znajduje coraz to lepsze usprawiedliwienia na to, aby tego nie zrobić. 

Ale jesteśmy gdzie jesteśmy, czyli dokładnie w tym miejscu i w tym czasie kiedy to chcę Wam pokazać niedawną zmianę w naszym salonie. Stopniowo robi się co raz przytulniej, a ja doceniam fakt, że nasze wnętrza tak długo dojrzewają. 

Ostrzegam: fotki w ilości pierdyliard i można zemgleć widząc tę pięknotę 😉

salon-sciana-tv-sztukateria-vivan-ikea-peonie-someplacenice-3

Ściana tv została pozbawiona postarzanej cegły z pomocą młota udarowego, następnie dyndający u góry kabel pod oświetlenie przedłużyliśmy do samego dołu rozgałęziając go na dwie strony. Zależało mi, aby lampy stołowe zapalać włącznikiem ściennym, lubię sobie ułatwiać życie 😉

Później było gładzenie, gładzenie i jeszcze raz gładzenie – wiedziałam, że się napyli, ale że będzie jak przy wykończeniówce to nawet nie śniłam! Brrr!

Wybór koloru szarego to była bułka z masłem, zastosowałam po prostu ten sam co w Mint Grey, czyli Flugger Metal Betonowa szarość. Jest po prostu idealny, nie za ciemny, nie za jasny i co najważniejsze czysto szary. Bez domieszek zieleni, fioletów czy niebieskości. Najlepszy!

Nad wyborem listew sztukateryjnych nie zastanawiałam się szczególnie długo, pojechałam i kupiłam. Podobnie jak przed dwudziestoma laty moja mama wzięła kolegę z żukiem i bez towaru nie wróciła. W tej historii kolegą z żukiem jest mój mąż 🙂 Listwy zostały przyklejone do ściany dedykowanym klejem i pomalowane farbą wraz z całą ścianą. Kilkakrotnie.

Po skończonej pracy (wyszło dwa tygodnie bez dwóch dni) pozostało już tylko posprzątać i złożyć szafkę tv. A ta powiadam Wam, istny majstersztyk 😉 Wykonana w całości przez mojego zdolnego męża, na specjalnym stelażu utrzymującym piekielnie ciężki telewizor. Pewnie za chwilę zapytacie kiedy będzie docelowa szafka rtv, odpowiadam nie wiem, zarobiona jestem

salon-sciana-tv-sztukateria-vivan-ikea-peonie-someplacenice-12

Przy okazji całej tej rozpierduchy zafundowałam sobie lampion w Tk Maxx ze skórzaną rączką. Mąż oczywiście tylko głośno westchnął widząc kolejny metalowy element, ale 129 zł za takie piękne stworzonko to jak za darmo!

lampion-ze-skorzanym-paskiem-swiece-lene-bjerre-1

Zachwycona połączeniem szarości z beżami na tarasie ( 0 fak! miał być post! ) postanowiłam dodać ich szczyptę również do salonu. Mamy zatem nowe poduchy w jednym z moich ukochanych motywów greckiego klucza oraz beżowe zasłony Vivan dowieszone do wcześniejszych w odcieniu szarości.

salon-sciana-tv-sztukateria-vivan-ikea-peonie-someplacenice-8

salon-sciana-tv-sztukateria-vivan-ikea-peonie-someplacenice-10

salon-sciana-tv-sztukateria-vivan-ikea-peonie-someplacenice-9

No i konsola, którą ciężko konsolą tytułować i na której wiecznie coś zmieniam. Pewnie dlatego, że nie jest tu docelowo, docelowo stanie w tym miejscu bufet, ale jaki jeszcze nie wiem. Mam o czym myśleć, jak zawsze. 

salon-sciana-tv-sztukateria-vivan-ikea-peonie-someplacenice-5

salon-sciana-tv-sztukateria-vivan-ikea-peonie-someplacenice-6

I zdjęcie dzięki któremu powinniście lepiej zorientować się w naszej przestrzeni 😉 

P.S. Tak wiem, że na fotelach Liberty są ślady po odkurzaniu i mogłam wygładzić to do zdjęcia, ale wiecie co? Skończyłam z dążeniem do ideału, szkoda czasu – przynajmniej chwilowo 😀

salon-sciana-tv-sztukateria-vivan-ikea-peonie-someplacenice-17

 

Jestem ciekawa co sądzicie o naszej małej rewolucji, widzimy się w komentarzach? 🙂