Strona 13

Making of

Świąteczne chciejstwa – wish list

by

Pierwszy grudnia zobowiązuje…przynajmniej do przemyślenia co chciałoby się otrzymać na Gwiazdkę, a także czym obdarujemy w tym roku swoich najbliższych. Wbrew pozorom dawanie prezentów jest przyjemniejsze niż ich otrzymywanie (przynajmniej dla mnie).  Zawsze lubiłam praktyczne prezenty (śmiałam się, że na zaręczyny zamiast pierścionka powinnam dostać „wypasioną” pralkę), więc moje podejście do tematu również nie może być inne. Jestem zawsze przygotowana, listę życzeń noszę przy sobie. Na pytanie co chciałabym otrzymać w prezencie odpowiedź jest prosta i natychmiastowa. Razem z mężem …

Czytaj więcej

Wybieramy projekt domu – czyli na co zwrócić uwagę

by

Wracamy do słodkiego budowlanego piekiełka. Może jeszcze nie jesteście świadomi drodzy czytelnicy jaki ogrom decyzji przed wami, mam nadzieję że nasze subiektywne spostrzeżenia pomogą wam dokonać dobrego wyboru. Dziś nie byle co – projekt domu! Projekt domu to bardzo ważna rzecz, to taka klamra spinająca w całość nasze dotychczasowe wyobrażenie. Jak znaleźć TO kiedy nawet nie wiemy CZEGO szukamy? 😀 W miarę możliwości przejrzyjcie jak najwięcej gotowych projektów, najlepiej na sucho w domu, abyście mieli czas na spokojnie je przeanalizować. …

Czytaj więcej

Poznajmy się lepiej :)

by

Mnie odrobinę już znacie. W domu jest mąż, ale to wiecie. Dziś przedstawiam wam naszych dwóch pozostałych domowników. Kotki w ilości sztuk 2 są z nami od lutego 2012 i zupełnie nie pamiętam jak to było, kiedy ich nie było. Pupilką męża jest Fionka, pieszczotliwie nazywana przez nas Niusią. Jeżeli Pan wyleguje się na kanapie obowiązkowo trzeba obstawić mu kolana domagając się pieszczot i głębokiego patrzenia w oczy, jeżeli pracuje … patrz wyżej 🙂 Nasza młodsza puchata dupka to Prince, …

Czytaj więcej

Polowanie na okazje!

by

Powoli cichnie dyskusja na wpisie o Pralni – kto jeszcze nie zdążył się zapoznać lub wypowiedzieć serdecznie zapraszam 🙂 Dzisiejszym wpisem otwieram cykl . Cykl nie byle jaki, bo dotyczący zakupów. Która z nas ich nie lubi?  Kto mnie choć trochę zna wie, że uwielbiam polować na okazje. Przyznam, że wprawę mam całkiem dobrą – głównie kupuję przez internet, zdarza się też stacjonarnie. Budowa domu i podejście fachowców nauczyło mnie bardzo ważnej rzeczy – cierpliwości. Dlatego nie straszne mi zakupy, …

Czytaj więcej

Pralnia – omówienie przydatności

by

Czy was też denerwuje widok rozłożonej suszarki w pokoju dziennym? Pusta suszarka to pół biedy – abstrahuję, że chyba nikt nie uważa jej za ozdobę a raczej zło koniecznie, albo po prostu chcę tak myśleć.  Rozłożona w całej swej krasie ze schnącym praniem to dopiero hardcore. Pamiętam jak dziś, kiedy wynajmowaliśmy niewielką kawalerkę i taką właśnie wątpliwą ozdobę mieliśmy w pokoju dziennym/salonie na co dzień , niby tylko dwie osoby dorosłe a pranie suszyło się bez przerwy. Zawsze wracając do …

Czytaj więcej

Wiatrołap – wizytówka domu

by

Wiatrołap to dla mnie jedno z ważniejszych pomieszczeń w domu. Na etapie planowania tego pomieszczenia spotkałam się z opiniami, że nie należy się do niego zbytnio przykładać, czyżby? 😉 W mojej opinii wiatrołap to przede wszystkim wizytówka domu, to jak pierwsze 10 sekund na rozmowie kwalifikacyjnej – czasami niezwykle istotne. Chciałabym przekonać was, że warto w to pomieszczenie włożyć swój wysiłek. Połączenie estetyki z funkcjonalnością nie jest łatwe, dołóżmy do tego jeszcze szczyptę nieporozumień z drugą połową w kwestii efektu …

Czytaj więcej

K jak Kompromis, czyli jak wykończyć aby siebie nie wykończyć

by

„Oczywiście, że lubię kompromis! Jeżeli druga osoba zgadza się ze mną.” KOMPROMIS – dla mnie słowo klucz w urządzaniu, zwłaszcza jeżeli decyzje podejmuje się wspólnie – również te w kwestii koloru dzbanka. Niełatwo było nam go z mężem wypracować, bowiem na początku podobały nam się zupełnie inne rzeczy i chociaż w kilku kwestiach sumiennie się ze sobą zgadzaliśmy tak w innych ważnych ciągle pojawiały się zgrzyty. Nic bardziej nie doprowadzało mnie do furii kiedy decyzja za pasem, przeczesuję sieć za …

Czytaj więcej

1, 2, 3…CZAS START!

by

Startujemy z blogiem. Some Place Nice – bo tak właśnie się nazywa powstaje na potrzeby mojej zaawansowanej i postępującej sklerozy. Żartuję 😉 jestem odrobinę za młoda na sklerozę. Ten blog to swego rodzaju foto-retro-dziennik o urządzaniu naszego domu. Domu – no właśnie…pamiętam ten etap kiedy przestał być budową a stał się domem, naszym domem. Mamy już za sobą wiele decyzji, ale też trochę jeszcze przed nami. Spośród naszych znajomych nikt wcześniej się nie wybudował, więc na rady poparte doświadczeniem liczyć …

Czytaj więcej