Z dzisiejszym postem długo zwlekałam, ponieważ jego tematyka niekoniecznie wpisuje się w tę założoną na blogu. Jednak mały offtopic czasem nie zaszkodzi, prawda? 😉 Nie ukrywam, że jestem kociarą, do tego kompletnie sfiksowaną na punkcie naszych futrzaków, które już wcześniej wam przedstawiałam. Tak bardzo, że kiedy sięgam pamięcią wstecz jak to było, kiedy ich nie było widzę samą pustkę. Co chyba najważniejsze w tym wpisie kieruję go do wszystkich, którzy pytają mnie w prywatnych wiadomościach stając w obliczu konieczności zakupu wyprawki w związku z pojawieniem się w ich życiu nowego (futrzanego) lokatora. Poniżej pigułka ku pamięci.

Kuweta

Jeden kot to jedna kuweta, jednak zdarza się, że w miarę dorastania na jednego osobnika potrzebne są dwie. Złota zasada głosi, że kuwet powinno być tyle ile futrzaków plus jedna.

Bardzo ważne jest jej umiejscowienie, powinno to być miejsce sprzyjające kontemplacji najlepiej wyłączone z ciągu komunikacyjnego.

Polecam podejść do tematu przyszłościowo i od razu zaopatrzyć się w kuwetę w dużym rozmiarze np. 60 cm. Przy większych rasach kotów jest to wręcz koniecznie. Zwierze rosnąc potrzebuje relatywnie więcej miejsca, stosując się do powyższej wskazówki zminimalizujemy prawdopodobieństwo niespodzianki poza kuwetą.

Koszt ok. 50-80 zł (cena kuwety zamkniętej została pominięta), zazwyczaj w zestawie jest już łopatka.

Pierwszą rzeczą po przywiezieniu nowego kota do domu powinno być posadzenie go w kuwecie. Prawdopodobnie wyskoczy z niej jak oparzony, jednak w razie potrzeby na pewno do niej trafi.

Żwirek

Na początek dokładnie ten z którego kot wcześniej już korzystał. Stopniowo wedle własnych preferencji możemy zmienić żwirek na inny. W przypadku kuwet stojących w łazience sporym ułatwieniem będzie zaopatrzenie się w naturalny żwirek rozpuszczający się w wodzie, który możemy spuścić w toalecie. Jeżeli kuwety – tak jak u nas – będą stać w innym pomieszczeniu mamy pełną dowolność. Bardzo polecam ten, który my kupujemy betonitowy z dodatkiem silikonu o zapachu pudru dla dziecka, świetnie się zbryla.

Żwirek silikonowy nie jest zalecany dla kociaków poniżej 6-stego miesiąca życia, ponieważ może uszkodzić jelita dostając się do nich podczas codziennej pielęgnacji. Warto mieć to na uwadze, dopóki maluch nie podrośnie.

Koszt od 14 zł wzwyż, nasz 49,80 zł za 14 kg.

Kosz na kocie odchody

Ogromna wygoda jeżeli korzystamy ze żwirku nie nadającego się do spuszczenia w toalecie. Litter Locker II zapewni także stałe miejsce do przechowywania łopatki, ale przede wszystkim jego obsługa jest bardzo intuicyjna i wygodna. Z czasem kiedy skończą się nam dedykowane wkłady możemy użyć zwykłych worków na śmieci, ważne aby były mocne i z taśmą – uszy mogą się urwać pod ciężarem zawartości. Warunkiem funkcjonalności takiego rozwiązania jest pozostawienie plastikowego kółeczka ze zużytego, oryginalnego wkładu.

Pralnia - kuwety dla kotów i LitterLocker DSC_0870

Koszt pojemnika ok. 80 zł. Komplet 3 wkładów ok. 80 zł.

Miseczki i talerzyki

Nie powinny stać zbyt blisko kuwety, może się wtedy zdarzyć tak, że zwierzę przestanie jeść lub załatwiać swoje potrzeby we wskazane miejsce, a tego raczej nikt z nas nie chce 😉

Miseczki na spodzie powinny mieć gumową warstwę antypoślizgową, dodatkowo dla kotów z krótką kufą np. Brytyjczyków czy Persów powinny być ze specjalnym spadkiem np. firmy Savic.

Koszt jednej miseczki od 2 zł – nawet do 250 zł 😉 Nasze kosztowały ok 40 zł za sztukę.

Karma

Sytuacja podobna jak przy żwirku, na początek dokładnie ta sama którą zwierze spożywało do tej pory – chyba, że wybrana dieta była źle zbilansowana i do niego niedostosowana. Koty są bardzo wrażliwe na zmiany, dlatego należy wprowadzać je stopniowo – wystarczy domieszać kilka chrupek nowej karmy i każdego kolejnego dnia sukcesywnie proporcje nowej karmy powinniśmy zwiększać, a starej zmniejszać. 

Mokrą karmę Fionka i Prinsio dostają w weekend, przy jej wyborze najważniejsza dla mnie jest zawartość mięsa. Polecam np. Animondę, Cosmę.

Koszt zależny od firmy i ilości, u nas na 2 koty zamykamy się w 200 zł miesięcznie.

Drapak i zabawki

O zawrót głowy nie trudno, sama o drapaku czytałam ponad tydzień szperając na różnych forach poświęconych milusińskim, a gdzie tu jeszcze zabawki?

Drapak powinien być przede wszystkim atrakcyjny dla kota, wskazane więc jest aby posiadał chociaż jedną sizalową rurę bez żadnych przeszkód (legowiska, hamaki) na wysokości 70-100 cm, cała wyższa konfiguracja wedle preferencji właściciela. Idealnie sprawdzi się również dywan, niżej załączam przykład – u babci nasze koty wprost z niego nie schodzą, jest więc miejscem zabaw, pielęgnacji i snu 😉

kot-brytyjski-najlepszy-drapak-to-dywan-Prince-soneplacenice

Koszt od 60 zł do 2000 zł (np. nasz Natural Home III).

Kot uwielbia polować, dlatego świetnym przykładem zabawki są np. piórka na wędce. Zabawa z pupilem tworzy relację zwierze-właściciel dlatego ważne jest aby przynajmniej 20 minut dziennie poświęcać na zabawę. Piłeczki uformowane ze srebrnej folii to także idealna rozrywka, doskonale sprawdzi się także jajko z kinder niespodzianki (np. z zamkniętym w środku małym, brzęczącym przedmiotem). Ciekawym rozwiązaniem jest zabawka laserowa dedykowana dla zwierząt, pamiętajmy jednak aby strumienia lasera nigdy nie kierować bezpośrednio w oczy zwierzęcia, a także nie pozostawiać go bez opieki podczas zabawy z tego rodzaju przedmiotem.

Legowiska

Nie warto inwestować w drogie, ekskluzywne legowiska. Kot uwielbia być wysoko, a miejsce snu zmienia co jakiś czas.

Pielęgnacja sierści

Konieczna będzie szczotka ze zgrzebłem (polecam szeroką np. marki Trixie), a także rękawica do zbierania sierści – jest rewelacyjna, koty mruczą jakby przebywały na zabiegu w ekskluzywnym SPA 😉

Koszt szczotki od 8 zł w górę, rękawica ok. 10 zł.

Pazury

Przycinamy je raz w tygodniu, zwykle połączone jest to z wyczesywaniem sierści i zwieńczone przysmakiem- nagrodą. Polecam zaopatrzyć się w specjalne cążki dla kotów.

Koszt poniżej 15 zł.

Smakołyki i nagrody

U nas to zadanie spełnia pasta rozpuszczająca kule włosowe w przewodzie pokarmowym oraz chrupki wspomagające czyszczenie zębów.

Koszt pasty do 50 zł (zależy od gramatury), chrupki do 10 zł za opakowanie.

Inne koszty

Zwierzę to koszt, nie ma co ukrywać. Kontrolne wizyty minimum raz na 6 miesięcy z odrobaczaniem oraz szczepieniami (te zdecydowanie rzadziej).

U nas to koszt 35 zł za wizytę per pupil + 12 zł odrobaczenie + szczepienie od 50 zł wzwyż.

Jako, że lepiej zapobiegać niż leczyć polecam płyn pomagający utrzymać świeżość jamy ustnej, jego niewielką ilość codziennie dolewa się do miseczki z wodą.

Koszt płynu do wody 45 zł – nam starcza na 2 miesiące dla dwóch łobuziaków.

kot-brytyjski-niebieskie-Fiona-someplacenice

kot-brytyjski-czarny-srebrzysty-cieniowany-Prince-someplacenice

Podsumowując koszt wyprawki dla kota to spory wydatek, dołóżmy do tego jeszcze co miesięczne bytowe zakupy (u nas ok 200 zł na dwa łobuziaki). Jednak jeżeli możecie sobie pozwolić, nie wahajcie się – WARTO !

Mam nadzieję, że ten post chociaż w jakiejś części rozwieje wasze wątpliwości. Ściskam i do zobaczenia niedługo 🙂