Nasze drzwi zewnętrzne to temat często powtarzających się pytań od Czytelników – wcale się nie dziwię, wszak sami mieliśmy z nimi zagwozdkę. Jak już wcześniej pisałam, żaden z lokalnych stolarzy nie chciał wykonać i udzielić gwarancji na drzwi o wysokości wskazanej w projekcie, nie mając za bardzo pola do manewru zdecydowaliśmy się je obniżyć do standardowej wysokości czyli 210 cm.

Na początku musieliśmy zmierzyć się z kierunkiem otwierania drzwi, do wewnątrz czy na zewnątrz? Przy każdej podobnej decyzji warto najpierw przeanalizować własne preferencje i potrzeby niż karmić się nadzieją, że w internetach znajdziemy jedyną słuszną odpowiedź. Biorąc pod uwagę niewielki metraż naszego wiatrołapu wspólnie zdecydowaliśmy, że drzwi będą otwierać się na zewnątrz. Wszystkim niezdecydowanym zaręczam: żaden z naszych gości nie dostał jeszcze skrzydłem w głowę podczas przywitania – co niektórzy internauci sugerowali, że przy wybranym przez nas kierunku uchylania drzwi taka sytuacja może się zdarzyć. Jasne, nie miałem, nie mam – to się wypowiem! 😉

Następnie zorientowaliśmy się w cenie drzwi zewnętrznych i na własnej skórze poczuliśmy, że ceny poszczególnych elementów do domu potrafią poważnie dać Inwestorowi po kieszeni. Cena wzrosła sześciokrotnie w stosunku do drzwi określanych mianem „zewnętrznych wewnątrz – lokalowych”, a ja naiwna myślałam, że to tylko nazwa!

Następny krok to wybór modelu drzwi i ich kolor (orzech), wydawać by się mogło etap najprzyjemniejszy. Osobiście wspominam ten krok koszmarnie, godzinami wertowaliśmy stertę katalogów poszukując wzoru idealnego. W końcu koczując 2,5 godziny u pośrednika w zamówieniu nanieśliśmy dla nas piekielne ważne zmiany we wzorze skrzydła i naświetli. Zamówienie złożone, pozostało tylko czekać na realizację, aby po 8 tygodniach dumnie ogłosić SSZ.

Nadszedł dzień montażu drzwi – wtedy jeszcze nie mąż 😉 dzwonił do mnie informując o kolejności przebiegu prac. Wszystko szło jak z płatka i nagle po drugiej stronie słuchawki telefonu usłyszałam: „Justyna chyba mamy problem”. Okazało się, że o naszych arcyważnych zmianach produkcja zapomniała, drzwi zamontowane i trzeba szybko podjąć decyzję? Rwać z futryną i robić awanturę? Czekać, jednocześnie wstrzymując umówioną ekipę na dokończenie elewacji budynku? Wspólnie zdecydowaliśmy, że drzwi demontować nie będziemy, jednak żądamy za niedotrzymanie specyfikacji zamówienia rabatu. Jeżeli znaleźliście się w podobnej sytuacji głowa do góry, po kilku latach mogę napisać, że nie żałujemy naszej decyzji.

Przejdźmy do konkretów, poniżej nasze drzwi wraz z ich wymiarami:

drzwi-zewnetrzne-stolpaw-dom-w-mirabelkach-szare-donice-kamien3

Skrzydło wraz z naświetlami i futryną o szerokości 152 cm.

Skrzydło o szerokości 91 cm.

Naświetla o szerokości 25 cm każde, w tym szyby o szerokości 12 cm.

Wysokość szyb w naświetlach patrząc od góry: 25 cm, 75 cm, 45 cm.

drzwi-zewnetrzne-stolpaw-dom-w-mirabelkach-szare-donice-kamien1

 

P.S. Chyba posadzę coś żywego w donice, może podpowiecie niewymagającą, ale efektowną roślinę mrozoodporną?