Po 5 latach mieszkania we własnym domu mogę powiedzieć, że niewiele rzeczy nam już brakuje. Chociaż rok temu przy okazji moich urodzin okazało się, że nie mamy ani jednego kieliszka do czystej ojczystej ;)) W krótkim czasie nadrobiłam to z nawiązką, jednak mam taką swoją listę produktów które by się nam przydały, a co do kupna których ciężko się zmobilizować. Jesteś ciekawa co to takiego?

Lista Chciejstw someplacenice lato 2016 akcesoria

 

Kieliszki do whisky

Tu mnie masz! Może nie jest to produkt przydatny dla nas obojga, bo z pewnością bardziej ucieszyłby się z niego mój mąż 🙂 Robiliśmy już kilka podejść do tego typu szklanek, jednak prawie zawsze coś nam nie pasowało. A to szlif nie taki, a to szkło za cienkie. 

Osobiście lubię szkło, którego czuć ciężar – dlatego zacieram ręce nad każdą zbitą szklanką w naszym domu, w końcu będę mogła kupić zestaw o jakim marzę. A marzę o czeskim szkle kryształowym na przykład z firmy Bohemia – widziałam je w sklepach Witeksu, ale zawsze było coś ważniejszego do kupienia. 

Książki i albumy w twardych oprawach

Jako dziecko na każdą ważniejszą okazję dostawałam pięknie ilustrowane bajki, które zresztą przetrwały do dziś. Ale dziś po takie tytuły raczej nie sięgam (chyba, że mówimy o serii książek o Panu Pierdziołce ;)). W każdym razie mam na swojej liście chciejstw tytuły, które z radością powitałabym w domowej bibliotece, a są to:

Tematyka wydaje się ciekawa plus książki te prezentują się naprawdę pięknie. Zwłaszcza róże świetnie współgrają ze złotem na którego punkcie totalnie zwariowałam.

Ponton w kształcie donuta

To szalenie modne akcesorium tego lata, razem z flamingami czy jednorożcami wręcz opanowało Instagram. Te w kształcie zwierząt są jednak tak wielkie, że nie miałabym gdzie ich użyć, a taki donut 120 cm myślę, że byłby idealny na wakacyjne lenistwo.

Aczkolwiek konsultowałam już tę sprawę z przyjaciółką i istnieje podejrzenie, a także ryzyko że któryś z celników na lotnisku pozazdrościłby mi owego pontonu i mogłabym nie pocieszyć się nim tak długo jak bym chciała 😉 

Skorupki, świece i dyfuzory

Jeżeli nie wyraziłam swojego zachwytu wystarczająco głośno lub przeciwnie masz już dość moich pisków nad produktami Cote Noire to nie mam dla Ciebie dobrej wiadomości…muszę zachwycić się raz jeszcze. Na chytrusa mogłabym przysiąc, że to najbardziej żywotny dyfuzor jaki sprawiłam sobie do tej pory. Mam go w posiadaniu od listopada, a płynu nadal zostało w okolicach połowy butelki. 

Świece nie dość, że pięknie wyglądają to jeszcze obłędnie pachną. Moje ulubione zapachy to: Pink Champagne, Blue Intense oraz French Morning Tea.

A kto był u nas w domu ten wie, że mam ogromną słabość do wszelkich waz i ginger jarów. Dodatkowo w Mint Grey ostatnio pojawiły się piękne o nazwie Roitfeld, kusi mnie mocno ta w rozmiarze S. Zawsze kiedy mąż mnie podpytuje czy jest coś co bym chciała dostać (a listę mam długą że ho ho) nie brakuje na niej właśnie bonu podarunkowego do MG.

 

Ciekawa jestem co Ty masz na swojej liście chciejstw? Mąż oponował nad zamieszczaniem tego posta, ale patrząc w przeszłość wiem, że taką listę opłaca się zwyczajnie mieć w zanadrzu – bez tego pewnie długo jeszcze nie spełniłoby się moje życzenie o Kitchen Aid 🙂

 

Ptaszki śpiewają, że Luiza z blogu Homelikeilike.pl kontynuuje temat wishlisty i mało tego … zachęca do wspólnej zabawy! 😉 Urządzasz, blogujesz? Przyłącz się! Jeżeli nie osobnym wpisem na blogu czy FB to na Instagramie tagując zdjęcie #MySummerWish czegoś co nadal pozostaje w strefie marzeń bądź tego co udało Ci się z wishlisty już skreślić. 

Razem z Luizą czekamy na Twoje zdjęcia :))