Stół. Zwykle mamy co do niego niemałe oczekiwania, niekiedy wzięte prosto z kosmosu 😉 Tak było i u nas. Zarzekałam się, że na stół krótszy niż 180 cm i węższy niż 100 cm to nawet nie rzucę kątem oka.

Pomijam fakt, że te niezbędne 100 cm wbiłam sobie do głowy ze względu na dwie – trzy rodzinne okazje w roku. Na 80 cm także można biesiadować, może nie tak wygodnie jak przy 100 cm, ale tragedii nie ma. Uważam się za bardzo gościnną osobę, u mnie gość w dom – cukier chowam do szafy, no gdzie białą trucizną kogoś podejmować? 

Tak się jakoś składa, że nie korzystamy ze stołu w jadalni tak często jak to zakładaliśmy. Peszek. Najlepsze imprezy odbywają się w naszej kuchni, owszem na stole zwykle ą ę bułkę przez bibułkę sz i cz, ale ej! komu po ciężkim tygodniu pracy chce się jeszcze ślęczeć przy stole na baczność, kiedy wreszcie może się wyluzować? Tobie? bo mnie to by się nie chciało 😉 

Niżej znajdziecie kilka porad jak mądrze wybrać stół do jadalni.

Zasada pierwsza – 60 cm

Wymierz jakiej długości stół pasuje do Twojego wnętrza, jeżeli masz miejsce na chciejstwa proszę bardzo puść wodze fantazji, w końcu nie ma co wstawiać stołu wielkości pudełka zapałek do jadalni wielkości sali rycerskiej. W każdym innym przypadku sprawdzi się zasada 60 cm – tylko tyle i aż tyle. To optymalny wymiar, który należy przewidzieć na jedno miejsce siedzące, aby później nie siedzieć ściśniętym jak śledzie w beczce.

Zasada druga – miejsce

Dla Ciebie i Twoich gości 🙂 Stół powinien być umiejscowiony w taki sposób, aby można było swobodnie odsunąć krzesło bez obawy o ewentualne uszkodzenie ścian i mebli znajdujących się w pobliżu.

Decydując się na wybrany model stołu, a w szczególności jego wielkość warto pozostawić sobie otwartą furtkę. Co zrobimy jeżeli w przyszłości dojdziemy do wniosku, że stół ustawiony prostopadle do pierwotnego pomysłu wyglądałby o niebo lepiej i tworzyłby lepszy ciąg komunikacyjny?

Zasada trzecia – wygoda

Wygoda ważna rzecz, na co dzień i od święta. Dlatego decydując się na określony model stołu warto przeanalizować sytuacje wyjątkowe. Popularne, minimalistyczne stoły nie rzadko posiadają masywne nogi które zabierają sporo miejsca. Osobiście nie lubię i dałabym sobie rękę uciąć, że Ty także kiedy na rodzinnej imprezie przypada nam miejsce na środku nogi. O wygodnym przysunięciu do stołu możemy zapomnieć, usiąść okrakiem zwłaszcza kiedy zdecydujemy się na ołówkową spódnicę to dopiero wyczyn i klasa sama w sobie 😉 Nie chcesz być jak ten Polak co to mądry jest dopiero po szkodzie? 

Kolejne miejsca siedzące warto policzyć dopiero za nogą stołu, a nie na jej środku – nasi goście to docenią.

P.S. Właśnie z tego powodu nie mogłam sobie pozwolić na minimalistyczny stół na prostych, grubych nogach.

A jak to było u nas? 

Ano miałam stary stół w spadku od teściów. Zniszczony był bardzo, pamiętał jeszcze dzieciństwo mojego męża. Przykryłam go zatem szarym obrusem, postawiłam miłe dla oka durnostojki i jakoś dawał radę. Pewnego zimowego dnia – jeżeli mnie pamięć nie myli to był luty przeglądałam sobie oferty na alletegoitamtego. Wiecie niby niewinnie, ale po dwóch dniach znałam już każdą na wylot – jeszcze nie wiedziałam, ale postanowiłam kupić stół 😉

Podesłałam mężowi 2 czy 3 oferty spełniające w jakimś stopniu moje oczekiwania. On z kolei marudził, że jak to tak kupić nie widząc i to jeszcze na podstawie marnych zdjęć z jakiegoś magazynu. Zapiszczałam, że ALE JA MUSZĘ! Wierciłam dziurę w brzuchu, że może spróbujemy się chociaż policytować o jeden z nich. Dobre sobie, mąż wiedział, że oczekuję tylko wygranej. Zapytał ile możemy zapłacić za kota w worku, rzuciłam na poczekaniu jakieś 400 zł, on spanikowany spytał: a może 450 zł? no dobra, ale nie więcej! Licytacja dobiegała końca, były ostatnie sekundy kiedy krzyknęłam DAWAJ 650 zł! Czas się zatrzymał, a ziemia przestała się obracać wokół słońca kiedy usłyszałam, że jest nasz i to za 405 zł! Chociaż raz, kot w worku nam się opłacił: 

stol-debowy-do-jadalni-po-okazji-krzesla-ghost-peonie-vivan-ikea-12

Stół dębowy w pięknym brązowym kolorze idealnie zgrywającym się z naszymi panelami w salonie. Widać, że nogi nie przetrwały próby czasu, ponieważ mają inne usłojenie.

stol-debowy-do-jadalni-po-okazji-krzesla-ghost-peonie-vivan-ikea-4

Popularny w dawnych czasach system rozkładania jest chyba najwygodniejszym z jakim się spotkałam. Wystarczy lekko unieść blat stołu i wysunąć dodatkowy blat, który następnie wyrówna się z blatem codziennym. Rozwiązanie prze-wy-go-dne!

stol-debowy-do-jadalni-po-okazji-krzesla-ghost-peonie-vivan-ikea-13

stol-debowy-do-jadalni-po-okazji-krzesla-ghost-peonie-vivan-ikea-14

stol-debowy-do-jadalni-po-okazji-krzesla-ghost-peonie-vivan-ikea-18

Tak na co dzień prezentuje się 140 cm długości i 90 cm szerokości szczęścia! Kto nie ryzykuje, nie spija szampana o!

stol-debowy-do-jadalni-po-okazji-krzesla-ghost-peonie-vivan-ikea-2

stol-debowy-do-jadalni-po-okazji-krzesla-ghost-peonie-vivan-ikea-10

stol-debowy-do-jadalni-po-okazji-krzesla-ghost-peonie-vivan-ikea-19

stol-debowy-do-jadalni-po-okazji-krzesla-ghost-peonie-vivan-ikea-5