Budując dom niewątpliwie spotykamy się z różnej maści Fachowcami, poniżej kilka prawd objawionych, które od niektórych z nich na pewno usłyszysz 😉

 

„Poprzednia ekipa się nie postarała”

Nie od dziś wiadomo, że w „dobrym tonie” jest już głośna ocena pracy poprzedniej ekipy przez tę nowo-zatrudnioną. Nieważne czy poprzednicy swoją pracę wykonali z należytą starannością czy nie. Ważne to wypaść profesjonalnie przed Inwestorem i zaznaczyć, że taka fuszerka to może u Heńka co za mostem grasuje, ale u nas to z pewnością nie!

„Nie da się”

No pomyślałby kto! Nie ma możliwości, aby przez cały okres budowy nie trafić choćby na jednego fachowca który nie stwierdziłby że czegoś się nie da. To zwykle wymówka dla: nie chce mi się, nie umiem, nigdy nie robiłem….lub zapłać więcej niż to na co się umówiliśmy. W końcu nic nie zmotywuje bardziej Inwestora niż oddalające się w realizacji marzenie, zwłaszcza jeżeli dotyczy jego żony 😉

„Szefowo!”

Za każdym razem kiedy słyszałam „Szefowo” krew mnie zalewała, autentycznie. Wiedziałam, że Fachowcy mówiąc do mnie w ten sposób już na zaś chcą zaczarować rzeczywistość i mnie. Że niby przymknę oko na niedoróbki jeżeli odpowiednio połechtają moje ego.

„Tu się naciągnie, tam się poprawi, tu się wygładzi…”

Pytanie tylko dlaczego w ogóle musimy tego słuchać? I dlaczego trzeba będzie poprawić coś co powinno od samego początku zostać wykonane dobrze? Miejcie się na baczności, kiedy takie miglance znajdą się już na waszej budowie 😉

„Dzień – dwa i do Państwa wracamy”

Nie ma chyba nic gorszego niż z własnej nieuwagi zostać z rozgrzebaną robotą, w dodatku rozliczyć się za całą dotychczas wykonaną. Szanse, że taki Fachowiec do nas wróci raczej są marne. On najwyżej przestanie odbierać telefony lub w skrajnym przypadku zmieni numer (w końcu jemu wpadło kolejne duże zlecenie, nie to co ta dłubanina co u Ciebie została!), a Tobie pozostanie szukanie ekipy na gwałt i stawka ryczałtowa…no bo zakresu tych prac nie da się przecież wycenić na godziny!

„Tak się nie robi”

Dlaczego? Bo nie! Einstein twierdził, że jeżeli nie potrafimy czegoś wyjaśnić w prostych słowach to znaczy, że nie rozumiemy tego wystarczająco. Tutaj jak widać wszystko jest w najlepszym porządku 😉

 

Oczywiście nie wszyscy fachowcy i nie każde ekipy są złe. Naszego jak i wielu innych domów z pewnością by nie wybudowano gdyby tak było. Jeżeli którąś z powyższych „prawd” usłyszysz od swojego fachowca to:

Miej się na baczności….

….lub pogoń takiego w diabły!

A jak było u Was?

 

*Źródło ikony wpisu